Wpisz swój adres mailowy i bądźmy w kontakcie!

    © 2016 Jagodowy Świat​

    Nie poddawaj się

    18/01/2019

    Powtarzam się prawda? Tak jak historia powtarza się w życiu każdego z nas. Upadamy nie raz, nie dwa, nie dziesięć. Ważne by po każdej z tych sytuacji znów wstać. Choć to trudne. Choć wydaje się, że kolejnego ciosu nie zniesiemy.

    Czym jest walka o prawdziwe wartości nauczyła mnie Jagoda.

     

    W swoim życiu, gdyby rozumiała znaczenie słów od pierwszego dnia, słyszałaby:

    - Nie przeżyje operacji

    - Musimy obciąć wszystkie palce prawej ręki

    - Pękł płat płuca

    - Robimy co możemy, ale stan jest bardzo ciężki

    - To oznacza głębokie upośledzenie

    - Nie widzi

    - Te napady będą wracać, to padaczka lekooporna

    - To organizm jak tonący statek, przykładasz łatę na dziurę, a przecieka dalej  w innym miejscu

    - Lepiej sobie odpuścić, a nie dodatkowo męczyć

    - Niech chwile odpocznie, potem znów będziemy kłuć

    - Wiem, ale muszę to zrobić

    - A co Ty potrafisz?

     

    Kto z Was chciałby to dźwigać na sobie? Ile razy strzepnęlibyście pył z rękawa i wstali uśmiechnięci?

    Jagoda i wiele dzieci podobnych do niej tak właśnie robi. 

    Każda poważna infekcja oznacza ból, duszność, strach i wykasowanie tego na co pracowała latami.

    Jeździmy na turnusy, jemy łyżeczką, stajemy na nóżki, ćwiczymy, by tydzień później znów bać się wyjść z łóżka. 

    Ale kolejnego dnia pozwala zapalić w pokoju światło. Kolejnego wychodzi z pokoju. Następnego pozwala się wykąpać. Po tygodniu znów zjada miseczkę  zupki. Po miesiącu da radę znów stanąć w pionizatorze. 

    Odradza się jak feniks z popiołów raz, drugi, trzeci. To jest okupione jej trudem, walką i silną wolą życia. 

    Jako jej mama wiem, że być może drogę od zera przyjdzie nam pokonać jeszcze parę razy...

     

    W tym roku kolejny raz losowaliśmy naszych patronów na bieżący rok. Robimy to na stronie www.faustyna.pl i WIEM, że nie ma tu przypadków:) Co roku losuje też Jagoda. Trzeba tam podać cyfrę i dzieci zawsze mówią : Jagoda, pokaż rączkę i swoim kluczem dodają paluszki i mówią ile wyszło:)

    W tym roku patronem Jagody został bł Jerzy Popieuszko. Dołączony był fragment Dzienniczka, pisany jak dla Małej:

     

    Zaczynam dzień walką i kończę go walką, 
    zaledwie się uprzątnę z jedną trudnością,
    to na jej miejsce powstaje dziesięć do zwalczenia, 
    ale nie martwię się tym, bo wiem dobrze, 
    że to jest czas walki, a nie pokoju (Dz. 606).

     

    Więc kiedy zastanawiasz się, czy dasz radę, czy wytrzymasz jeszcze to, czy będziesz potrafił budować od zera, czy znajdziesz w sobie znów wielką wiarę, nadzieję i miłość, którą ktoś lub coś chciało zburzyć...   NIE PODDAWAJ SIĘ . Mimo wszystko

     

     

    Ludzie są nierozumni, nielogiczni i samolubni

    Kochaj ich, mimo wszystko

    Jeśli czynisz dobro, oskarżają cię o egocentryzm

    Czyń dobro, mimo wszystko

    Jeśli odnosisz sukcesy, zyskujesz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów

    Odnoś sukcesy, mimo wszystko

    Twoja dobroć zostanie zapomniana już jutro,

    Bądź dobry, mimo wszystko

    Szlachetność i szczerość wzmagają twoja wrażliwość

    Bądź szlachetny i szczery mimo wszystko

    To, co budujesz latami może runąć w ciągu jednej nocy

    Buduj, mimo wszystko

    Ludzie w gruncie rzeczy potrzebują twojej pomocy, mogą cię jednak zaatakować, gdy im pomagasz Pomagaj, mimo wszystko

    Dając światu najlepsze, co posiadasz, otrzymujesz ciosy,

    Dawaj światu najlepsze, co posiadasz, Mimo wszystko

                                   tekst rozpowszechniany przez Matkę Teresę z Kalkuty

     

     

     

     

     

    Te zdjęcia to nasza miesięczna droga. To pokonywanie siebie Jagódki, by znów chcieć się przytulać i czuć dobrze wśród dźwięków i świateł, by każdego dnia rozćwiczyć rączki, by znów chcieć ćwiczyć oczka i przełknąć tego białego królika na ekranie (zawsze można chociaż z pogardą kłaść na niego nogę), by znów stanąć i pomagać w praniu:)))

     

    Stabilizacja to również czas żeby porandkować... 

    Kochany Gwiazdor przyniósł nam bilety na kolędowanie oraz na "Dziadka do orzechów". 

    Takie wyjścia dla Oli i Franka są bardzo ważne. Mama jest tylko ich! To czas beztroski, czułości i śmiechu. Dla mnie ogrooomna radość kiedy mogę pokazać im nowe i piękne, uczestniczyć w ich podziwianiu świata. 

     

     

     

     Zabrać syna pierwszy raz do opery i widzieć blask w jego oku-bezcenne!

     

     

    Życzę sobie i Wam jak zawsze Wiary, Nadziei i Miłości

     

     

    Please reload

    Poprzednie posty

    October 19, 2019

    September 27, 2019

    August 30, 2019

    August 18, 2019

    June 4, 2019

    April 24, 2019

    Please reload